Rosół

Nie wiem jak Wy ale ja kocham rosół!
Jestem szczęściarą, bo mam dostęp do drobiowego mięsa najwyższej jakości, w 100% bio, eko, z wolnego wybiegu i co tam dla kur najlepsze – hoduje je babcia <3
Wam też polecam użycie najlepszego mięsa jakie możecie dostać – w pierwszej kolejności będzie ofc wiejski kogut lub kura, dalej kurczaki organiczne chociażby z Lidla. Jeśli używacie tych ostatnich, warto dodać innego rodzaju mięsa – szpondra, porcji rosołowej z kaczki, skrzydła indyka.
Wiejski kogut jest tak tłusty i pyszny, że nie potrzebuje towarzystwa 🙂
Pierwsze zdjęcie jest bardzo jasne ale na drugim możecie w pełni zobaczyć niesamowity kolor, który rosół uzyskuje dzięki dodatkowi grzybów, suszonych śliwek i sosu rybnego. Nie bójcie się imbiru i chili, dzięki dużej różnorodności przypraw, dodanych w małych ilościach, rosół jest pikantny i aromatyczny. Ale to wciąż rosół 🙂

Na 10L garnek:

1 kura
1 duży pęczek włoszczyzny
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 papryczka chili
4-5 suszonych grzybów
3-4 suszone śliwki
3-4 plasterki imbiru
2-3 łyżki sosu rybnego
3-4 liście laurowe
5-6 kulek ziela angielskiego
5-6 kulek pieprzu
Woda
Sól i pieprz
Kurę podzielić na części, marchewkę, pietruszkę, selera obrać, cebulę obrać i opalić.
Wszystko włożyć do garnka, zalać wodą. Dodać zgniecione ząbki czosnku z łupinami i pozostałe składniki (poza solą). Gotować na małym ogniu przez minimum 4H.
Po tym czasie doprawić solą i pieprzem i rosół przecedzić.

Co do makro takiego domowego rosołu to ciężko je określić. Na oko już widać duże różnice w zawartości tłuszczu, w zależności od użytego mięsa.
Internetowe kalkulatory podają wartości (na 100G) ok 50-60kcal 4-5B 3-6T i 1-2W

Leave a Comment