Chaffle czyli serowe gofry

Dziś pierwsza próba #chaffle , która nadaje się do zaprezentowania 😂 Robią furorę w sieci i nie ma się co dziwić bo są smaczne, mają milion wariantów ale jeżeli macie zwykłą marketową gofrownicę (jak ja), to mogą się okazać lekko problematyczne 😂

Serowe gofry – chaffle
1/2 szklanki (75G) startego sera żółtego
1 jajko M

Wymieszać. Wyłożyć do nagrzanej gofrownicy i piec do zarumienienia.
Po wyjęciu z gofrownicy odstawic na 2-3 minuty (zrobią się chrupiące)
MAKRO: 308kcal 27B 22T <1W

Łatwe prawda? Ale może okazać się, że gofrownicę musicie dodatkowo natłuścić.
Czas „do zezłocenia” będzie zależał od mocy Waszej gofrownicy, u mnie trwa to nawet 15 minut. Efekty wczesniejszego otwierania zobaczycie na instastory 😂
Teraz dodatki:
Dzisiejsze wzbogaciłam o wędzony boczek – 50G w cienkich plastrach pokroiłam w paseczki, posypałam gofrownicę przed nałożeniem ciasta i na wierzch – bajka! Tylko nie zdążyłam zrobić zdjęcia 🙁
Inne opcje:
-zioła prowansalskie, odrobina koncentratu pomidorowego i salami
-mozarella, cynamon, słodzik
Możecie użyć dowolnego sera, jednak imo lepiej wychodzą z twardszymi gatunkami.
Spodobały mi się, jutro też będą, najprawdopodobniej zrobię z nimi BLT, która chodzi za mną już od dłuższego czasu 😂
Robiliście? Macie jakieś ulubione wersje albo pro tipy?

 

Leave a Comment